Bio

Ewa Wołkanowska-Kołodziej – urodziła się w Wilnie.  Studiowała w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej na Uniwersytecie Warszawskim oraz w Polskiej Szkole Reportażu.

Pracuje jako dziennikarka specjalizująca się w tematyce społecznej, ze szczególnym uwzględnieniem życia osób z niepełnosprawnością i ich bliskich. Publikowała m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Dziecku”, „Nowej Europie Wschodniej”, „Tygodniku Powszechnym”.

W 2018 roku za tekst “Więźniowie czwartego piętra” dostała główną nagrodę Festiwalu Twórczości Wrażliwej w kategorii reportaż.

Nominowana do najważniejszych polskich nagród prasowych: czterokrotnie do Grand Press (w kategoriach: „Reportaż prasowy”, „Dziennikarstwo specjalistyczne”, „Wywiad”) i trzykrotnie do nagrody Newsweeka im. Teresy Torańskiej (w kategorii „Najlepszy materiał dziennikarski roku”).

Dwukrotna finalistka konkursu o Stypendium dla Młodych Reporterów im. Ryszarda Kapuścińskiego “Herodot”.

Autorka książki „Wilno. Rodzinna historia smaku” (Agora 2016), przetłumaczonej także na język litewski (Terra Publica 2017).

Mieszka w Warszawie. Lubi język litewski.

Teksty

“Ciesz się, że twoja matka żyje” – ci, którzy opiekują się bliskimi w domach, czasem umierają przed nimi, z wycieńczenia i samotności.

“Idź i jedz” – reportaż o nowym rodzaju dyskryminacji w społeczeństwie dobrobytu:  wobec ludzi otyłych.   Nominacja do Grand Press 2013 w kategorii “reportaż”. Jego bohaterka, Magdalena Gajda,  w efekcie dużego poruszenia, jakie wywołał tekst, założyła Fundację Osób Chorych na Otyłość “OD-WAGA”, która walczy dziś o prawa tej grupy społecznej.

“Nam się śpieszy” – rodzice dorosłych dzieci z niepełnosprawnością intelektualną postanawiają wybudować dla nich dom na starość. Boją się, czy zdążą przed własną śmiercią.

“Kiedy w lustrze nie widzisz szkieletu” –  rozmowa z partnerem kobiety chorej na anoreksję o tym,  jak ta choroba potrafi zniszczyć związek. Nominacja do Grand Press 2015 w kategorii “wywiad”. 

“My, Biali Murzyni Łotwy” – o bolączkach Rosjan mieszkających na Łotwie, z których wielu nie posiada obywatelstwa żadnego kraju.

“Seks niepełnoprawny” -seksualność osób z niepełnosprawnością intelektualną straszy rodziców, krępuje opiekunów w ośrodkach, gorszy obserwatorów. Najlepiej udawać, że nie istnieje. Nominacja do Grand Press 2014 w kategorii “Dziennikarstwo Specjalistyczne”.

“Litwin nad Litwinami” – w 1989 roku dwa i pół miliona obywateli Litwy, Łotwy i Estonii na znak niezgody wobec polityki ZSRR chwyciło się za ręce, tworząc Łańcuch Bałtycki.  Reportaż o zapomnianym bohaterze:  lotniku, który postanowił z samolotu zrzucić na protestujących kilka ton kwiatów.

“Więźniowie czwartego piętra” – o starszych osobach,  które utknęły w swoich mieszkaniach w blokach bez wind i nie wierzą, że mają jakiekolwiek prawa.

“Do nas tacy nie przychodzą” – wywiad z Maciejem Augustyniakiem z fundacji “Polska bez Barier”, o tym, że skoro do potrzeb osób z niepełnosprawnościami dało się dostosować Luwr, Wersal i Akropol, to Zamek Królewski w Warszawie też można.

“Czternaście łóżek do umierania” – polska zakonnica założyła jedyne na Litwie hospicjum stacjonarne i od lat żebrze, by je utrzymać. Napisała w tej sprawie nawet do Boba Dylana.

“Sartre by tego nie kupił, czyli o laurach i manipulacji” – rozmowa z dr Pawłem Krzyworzeką o smutnej prawdzie:  nie ma nagród obiektywnych.  Nominacja do Nagrody “Newsweeka” im. Teresy Torańskiej 2015

“Co by było, gdybyśmy wiedzieli, że nasze dzieci będą miały zespół Downa? To nieuprawniony eksperyment logiczny” – wywiad z Ewą i Andrzejem Suchcickimi, którzy mówią między innymi o tym, że ceną za integrację często jest dojmująca samotność dzieci.

 

Książki

Książka, dzięki której kucharz zacznie czytać, a reporter gotować.
Opowieść o Wileńszczyźnie, mieszkających tam Polakach i Litwie w ogóle.

Z książek kucharskich się korzysta, sięgając po przepisy. Z niniejszej również korzystać można, lecz czyta się ją przede wszystkim, by nie rzec dosadniej, pochłania, niczym najwspanialszego cepelina nadzianego baraniną. To fantastyczna opowieść o dzisiejszej Wileńszczyźnie i Litwie. Pisana przez Polkę, lecz niepolonocentryczna, opowieść współczesna, lecz pełna odniesień do historii. Pełną gębą reportaż z elementami eseju i mnóstwem doskonałych tradycyjnych litewskich przepisów – oto, co właśnie trzymacie Państwo w dłoniach. A coś takiego trzyma się w dłoniach nieczęsto.
ROBERT MAKŁOWICZ, krytyk kulinarny i podróżnik

Wreszcie wiem, czemu smażony chleb to najlepsza zakąska do piwa, jak smakuje hematogenas, czy kapłun pije się, czy się go je, no i czemu Litwini kochają cepeliny. Ale książka Ewy to reportaż o pokoleniach, które spotykają się przy suto zastawionym stole. Pełen humoru i miłości. Miłości do Wilna, rodziny, gotowania i do dzielenia się jedzeniem.
KATARZYNA BONI, reporterka